Kanał wpisów

Tag - Phil Campbell

Motörhead w studio - Jake Brown, Lemmy Kilmister

Motörhead w studio - Jake Brown, Lemmy Kilmister

"Motörhead w studio" można nazwać retrospektywnym "raportem ze studia", bowiem to właśnie tam przenosi czytelnika treść kolejnych kart książki. Ponad dwieście stron i siedemnaście rozdziałów podług dyskografii zespołu (z dodatkowym uzupełnieniem od wydawcy polskiego) pozwala nam śledzić rozwój kariery Motörhead niemal wyłącznie przez pryzmat ich studyjnego dorobku. W odróżnieniu od typowych, przeładowanych skandalizującymi dykteryjkami biografii, kwestie pozamuzyczne są tu w przeważającej części zepchnięte na dalszy plan.

Czytaj


Motörhead - March Ör Die

Motörhead - March Ör Die

Na początku lat '90 Motörhead było bardzo aktywnym zespołem. Po czteroletniej przerwie wydawniczej wrócili w 1991 roku albumem 1916, a nieco ponad rok później otrzymaliśmy nowy zestaw kawałków w postaci krążka March Ör Die. Podczas nagrywania albumu nie obyło się bez drobnych zgrzytów, gdyż perkusistę Phila Taylora trzeba było zastąpić Tommym Aldridgem, gdyż Philthy nie nauczył się swoich partii (zagrał tylko w utworze I Ain't No Nice Guy). Aldridge nie czuł się jednak częścią Motörhead i po skończonej sesji opuścił zespół. Ostatecznie posadę pałkera zyskał Mikkey Dee, najbardziej znany z występów w grupie Kinga Diamonda (na March Ör Die zagrał tylko w jednym kawałku - Hellraiser).

Czytaj


Motörhead - The Wörld Is Yours

Motörhead - The Wörld Is Yours

Zacznijmy od faktów podanych w suchej statystyce: 35 lat istnienia, 20 studyjnych albumów, 20 singli, 5 albumów live, 5 kompilacji, miliony fanów na całym świecie i tysiące koncertów na koncie. Wokalista i basista Acid Drinkers - Titus kiedyś powiedział, że ten zespół należy do jego najważniejszych inspiracji muzycznych, zarówno pod kątem tworzenia muzyki, jak i... imprezowego trybu życia. O jakim zespole mowa? Ano, mowa o brytyjskiego legendzie heavy metalu i rock n' rolla, grupie Motörhead.

Czytaj


Motörhead - Overnight Sensation

Motörhead - Overnight Sensation

Po ukazaniu się dość chłodno przyjętej (chociaż nie wszędzie ma się rozumieć) płycie Sacrifice, ekipa Kilmistera przystąpiła do prac nad krążkiem kolejnym. Zanim jednak zebrano pomysły na nowy LP, pan Mick "Würzel" Burston opuścił zespół... Gdzieś przeczytałem tezę, że było to spowodowane tym, iż wyczuł, że w tej konwencji zespół powoli zaczyna się wypalać. Oczywiście jest to zapewne teza kogoś, komu album poprzedni niezbyt się podobał.

Czytaj


Motörhead - Motörizer

Motörhead - Motörizer

Motörizer to podobno 24 z kolei, a 19 studyjny album w dyskografii Motörhead. Piszę podobno, bo nigdy nie był to zespół, który bym jakoś uwielbiał, czy choćby lubił. Płyciarnię tej legendy znam dość pobieżnie, raptem dwa klasyczne krążki z początku lat '80, do tego 1916 oraz oczywiście najnowsze dzieło ekipy Lemmy'ego. Powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Raz, że muzyka grupy zawsze bardziej przypominała mi punk rocka niż hard rocka z lat '80, jakim go lubię najbardziej, dwa, że brzmienie chłopaki mieli jak dla mnie zbyt chropowate i wreszcie trzeci powód - wypowiedzi lidera odnośnie jego stosunku do tworzenia muzyki samej w sobie. Dla niego liczy się typowo rock'n'rollowe podejście do sprawy, czyli zabawa (panienki, alkohol, motory), ja jednak wolę perfekcjonizm w wykonaniu i krążki o zróżnicowanym zestawie nagrań. Niemniej jednak płyta zaskakuje.

Czytaj