Mike LePond (Symphony X, Affector, solo) - wywiad

*** MIKE LEPOND (Symphony X, Affector, solo): "Emocje, które mogą być odzwierciedlone w muzyce..."***

Jak pokazuje zwłaszcza współczesny przemysł muzyczny, działalność zespołowa nie wyklucza samorealizacji poszczególnych muzyków także na innych polach. Te dwie aktywności można ze znakomitym skutkiem prowadzić równolegle. Wie o tym dobrze amerykański muzyk Mike LePond. Od końca lat '90 gra w progresywnym zespole metalowym Symphony X, z którym w lipcu tego roku wydał kolejny album Underworld. W ramach promocji grupa w marcu przyjedzie m.in. do Polski, o czym donosiliśmy już wcześniej naszym czytelnikom. LePond nie poprzestaje jednak na działalności w szeregach Symphony X. Od wielu lat udzielał się choćby w Dead On Arrival czy Affector. W 2014 roku natomiast nagrał swój pierwszy album solowy - Silent Assasins. W nagraniach pojawili się tacy muzycy, jak Mike Chlasciak (Halford, Testament), Michael Romeo (Symphony X) czy Alan Tecchio (Hades, Watchtower). Czy ambitny basista już wkrótce planuje kolejny solowy album? Czy Silent Assasins z jednorazowego projektu przeistoczy się w pełnowymiarowy zespół? Jakie inspiracje stoją za pierwszym w jego solowym dorobkiem albumem? I wreszcie - jakie są oczekiwania Mike'a LePonda co do marcowego koncertu Symphony X w naszym kraju...? Tego wszystkiego możecie dowiedzieć się, zagłębiając się w lekturę krótkiego wywiadu udzielonego nam przez aktualnie zajętego pracą w studiu muzyka.

HARD ROCK SERVICE: Choć w rozmowie skupimy się głównie na Twoim solowym projekcie Silent Assasins, na samym początku chciałabym nawiązać do zbliżającego się wielkimi krokami koncertu Symphony X w Polsce. Zagracie w Warszawie już w marcu. Jakie są Twoje oczekiwania w związku z tym koncertem?

MIKE LEPOND: Dotychczas graliśmy w Polsce tylko raz - w 2007 roku, poprzedzając Dream Theater. To było wspaniałe doświadczenie i teraz nie możemy się wprost doczekać, by zaprezentować w Waszym pięknym kraju pełnowymiarowy koncert jako gwiazda główna.

Mike LePond na scenie podczas koncertu HARD ROCK SERVICE: Jesteś członkiem zespołu Symphony X od 1998 roku. Nagrałeś jednak także solowy album - wydany rok temu. Co skłoniło Cię do wkroczenia na solową ścieżkę?

MIKE LEPOND: Moją pierwszą miłością był klasyczny heavy metal i chciałem wydać płytę utrzymaną w takiej stylistyce już od wielu lat. Po wydaniu przez Symphony X albumu Iconoclast miałem możliwość skupienia się nad materiałem przeznaczonym na album solowy w trakcie naszej trasy koncertowej po Europie i Ameryce Północnej.

HARD ROCK SERVICE: Czym różniła się praca nad Twoim solowym albumem od Twojej regularnej aktywności twórczej w szeregach macierzystej formacji?

MIKE LEPOND: Różnica była ogromna. W Symphony X każdy pracuje nad swoimi partiami, więc każdy z nas ma o wiele mniej do zrobienia. W przypadku mojej solowej płyty musiałem skomponować muzykę, napisać teksty i zająć się produkcją. Była to wyczerpująca praca, ale bardzo mi się podobało.

HARD ROCK SERVICE: Zasadniczo moglibyśmy traktować Silent Assasins jako Twój album solowy. Jednak mówi się także o "super grupie", która przystąpiła do nagrań, co wskazywałoby na zespołowy charakter projektu. Czy Ty sam postrzegasz go jako solowy poboczny projekt, czy też zespół?

MIKE LEPOND: Gdy zacząłem pisać materiał na tę płytę i przystąpiłem do nagrań, moim jedynym założeniem była realizacja pobocznego projektu dla zabawy. Po usłyszeniu wielu pozytywnych opinii chciałbym jednak, aby to przekształciło się w zespół.

HARD ROCK SERVICE: Czy planujesz dalszą współpracę z muzykami zaangażowanymi w powstawanie pierwszej płyty Silent Assasins?

MIKE LEPOND: Pozostaję w bliskiej przyjaźni ze wszystkimi muzykami, którzy pojawiają się w nagraniach. Chciałbym kontynuować współpracę z nimi wszystkimi.

HARD ROCK SERVICE: Czy jesteś zadowolony z rezultatów pracy w studiu? Czy jest coś, co poprawiłbyś z perspektywy czasu, biorąc pod uwagę, że album ujrzał światło dzienne ponad rok temu?

MIKE LEPOND: Generalnie byłem i jestem bardzo zadowolony z każdego aspektu nagrań. Jedyną rzeczą, którą bym zmienił, były kwestie związane z oprawą płyty. Powinienem był dołączyć do albumu książeczkę i zdjęcia muzyków zespołu.

HARD ROCK SERVICE: Jakie opinie na temat albumu do Ciebie docierają?

MIKE LEPOND: Niemal wszystkie opinie były fantastyczne. Zarówno znakomite recenzje ze strony mediów, jak i bardzo pozytywne opinie od fanów Symphony X.

HARD ROCK SERVICE: Przechodząc do szczegółów wydawnictwa - teksty na płycie Silent Assasins’ mają dość szczególny charakter, bazują bowiem na motywach z mitologii, literatury i historii. Skąd decyzja, by skonstruować tekstową warstwę albumu wokół takich właśnie motywów? MIKE LEPOND: Moim zdaniem takie epickie motywy idealnie pasują do heavy metalu. Wywołują emocje, które mogą być odzwierciedlone w muzyce.

HARD ROCK SERVICE: Jak wyglądał proces tworzenia materiału na tę płytę?

MIKE LEPOND: Potraktowałem proces tworzenia utworów na tę płytę jak łączenie elementów układanki. Po prostu połączyłem klimat moich tekstów z odpowiadającymi im kompozycjami.

HARD ROCK SERVICE: Czy podczas procesu tworzenia pojawiły się także inne inspiracje, motywy, których nie rozwinąłeś na płycie? Czy Twój proces pisania utworów polega tylko na rozwijaniu konkretnych motywów z literatury lub historii, czy łączysz to z doświadczeniami zaczerpniętymi z życia?

MIKE LEPOND: Czasami utwory mają podwójne znaczenie. Na przykład Apocalypse Rider jest zasadniczo o wodzu Hunów Attyli, ale także o jeździe motocyklem.

HARD ROCK SERVICE: Epicki charakter zawartych na płycie kompozycji oraz motywy tekstowe charakterystyczne dla Silent Assasins są często postrzegane jako klisze w gatunkach takich jak heavy czy power metal. Jak Ty się do tego odnosisz?

MIKE LEPOND: Być może jest to prawdą, ale ja uwielbiam pisać utwory w ten właśnie sposób. Przychodzi mi to bardzo naturalnie.

HARD ROCK SERVICE: Czy patrzysz na album raczej jako na całość, czy też znajdują się na nim utwory, które Twoim zdaniem szczególnie się wyróżniają?

MIKE LEPOND: Odpowiedź na oba pytania jest twierdząca. Postrzegam całość albumu jako dzieło sztuki, którym odbiorca powinien cieszyć się od początku do końca; sądzę jednak, że są na nim kompozycje, które wyróżniają się spośród innych.

HARD ROCK SERVICE: Masz już doświadczenie w metalowych super-grupach. W 2012 współtworzyłeś Affector, formację złożoną z uznanych muzyków, a grającą progresywny metal. Czy Wasza zespołowa działalność została zawieszona, czy też już wkrótce możemy się spodziewać następcy Harmagedonu?

MIKE LEPOND: Aktualnie powstają utwory na drugą płytę. Nie mogę się już doczekać.

Mike LePond na scenie podczas koncertu) HARD ROCK SERVICE: Symphony X i Affector to przedstawiciele progresywnego metalu, podczas gdy Silent Assasins oscyluje wokół takich gatunków, jak epic/viking metal z wpływami klasycznych brzmień heavy i power. Która stylistyka jest bliższa Twoim osobistym gustom muzycznym, jakich zespołów i gatunków osobiście słuchasz?

MIKE LEPOND: Moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest czysty, surowy heavy metal. Słucham klasycznych metalowych zespołów, ale także i grup wykonujących epicki power metal czy folk/viking metal.

HARD ROCK SERVICE: Którzy muzycy wywarli na Ciebie wpływ lata temu, gdy zacząłeś grać? Czy sądzisz, że mimo rozwoju własnego stylu wciąż da się w Twoim brzmieniu wychwycić te inspiracje?

MIKE LEPOND: Ukształtowali mnie swą grą Gene Simmons, Steve Harris, Joey DeMaio, Geezer Butler i Geddy Lee. Wciąż słychać ich styl w sposobie, w jaki gram dziś.

HARD ROCK SERVICE: Pytanie z lekkim przymrużeniem oka – jak sądzisz, dlaczego jest tyle żartów na temat basistów?

MIKE LEPOND: Uwielbiam wszystkie żarty. To bierze się prawdopodobnie stąd, że basiści zwykle nie pozostają w centrum uwagi. W strukturze zespołu jesteśmy jednak bardzo ważni.

HARD ROCK SERVICE: Wracając znów do poważniejszych tematów, jakie są Twoje plany na przyszłość? Może jakieś przedsięwzięcia związane z Silent Assasins?

MIKE LEPOND: Właśnie nagrywam drugą płytę pod tym szyldem, pracuję też nad dobraniem muzyków do koncertowego składu.

HARD ROCK SERVICE: Czy chciałbyś dodać coś na koniec?

MIKE LEPOND: Chciałbym podziękować wszystkim fanom, którzy pozostawali wobec mnie tak lojalni przez lata. Uwielbiam Was, do zobaczenia wkrótce na trasie!

Rozmawiała: Aleksandra Mrozowska

(Wszystkie fotografie zostały użyte za pozwoleniem artysty.)

Autor: Aleksandra Mrozowska

Subskrybuj wpisy RSS Feed z tej kategorii

Komentarze (0)

Comments are closed