AXEL RUDI PELL - Kings And Queens

Wydawca: Steamhammer / SPV
Rok wydania: 2004

  1. The Gate (Intro)
  2. Flyin´High
  3. Cold Heaven
  4. Strong As A Rock
  5. Forever Angel
  6. Legions Of Hell
  7. Only The Strong Will Survive
  8. Sailing Away
  9. Take The Crown
  10. Sea Of Evil
Axel Rudi Pell - Kings And Queens

Skład: Johnny Gioeli - śpiew; Axel Rudi Pell - gitary; Volker Krawczak - gitara basowa; Mike Terrana - perkusja; Ferdy Doernberg - instrumenty klawiszowe

Produkcja: Axel Rudi Pell i Charlie Bauerfeind

Po dwóch latach Axel Rudi Pell powraca z nowym albumem. Stan osobowy w porównaniu z poprzednim pełnometrażowym wydawnictwem pozostał bez zmian. W zasadzie jest to taki sam album jak poprzednia płyta zespołu. Zmieniły się jedynie melodie, solówki, wszystko inne pozostało na swoim miejscu. Szczerze mówiąc ja nie mam żadnych pretensji o taki stan rzeczy. Lubię Pella właśnie za to, że się nie zmienia, nie ewoluuje...

Po krótkim intro zespół przedstawia się nam w najszybszym na płycie Flyin' High. Partie perkusyjne grają tu w sposób charakterystyczny dla power metalu. Poza tym, że jest dynamiczny, bardzo szybki, nie można o nim zbyt wiele powiedzieć. W zasadzie sztampa i standard. Natomiast Cold Heaven to zupełnie inna bajka. Fantastyczny rocker, z mocnymi, przerywanymi riffami i już wolniej uderzającą perkusją, a co najważniejsze jest to jedna z najbardziej chwytliwych melodii na płycie. Następny na liście jest utrzymany w średnim tempie Strong As A Rock. Tytuł, przyznacie, standardowy, ile już tak zatytułowanych utworów słyszeliśmy... W warstwie muzycznej jest całkiem ciekawy, z mocno wysuniętymi partiami basu, choć mimo wszystko to, co najlepsze, jeszcze na nas czeka. Numer 4 na liczniku w wieży i mamy pierwszą balladę - Forever Angel, gdzie pierwsze skrzypce odgrywa Johnny Gioeli. Trochę melancholijna melodia i ciekawe atmosferyczne klawisze dopełniają bardzo dobrą całość. Legions Of Hell to typowy dla Axla Rudiego Pella ciągnący się niemal dziewięć minut epos. Utwór bardzo charakterystyczny dla tego muzyka, i albo coś takiego się lubi albo nie. Szczerze mówiąc nie zawsze mam ochotę słuchać go całego, jak dla mnie mógłby być o trzy minuty krótszy. Dochodzimy do mojego absolutnego faworyta na krążku. Słuchając Only The Strong Will Survive od razu przychodzi na myśl Ameryka i lata '80. Jest to najbardziej bliski Hardline utwór, jaki Johnny zaśpiewał dla Axla. Zarazem też najbardziej komercyjny jaki niemiecki wirtuoz kiedykowliek nagrał, warto mieć płytę choćby dla tego numeru. Balladowy Sailing Away to typowy brzmieniowo odpowiadający poprzednim albumom Pella utwór. W zasadzie w stosunku do całości mam tylko jedną poważniejszą obiekcję, która tyczy się Gioelego. Jest na albumie kilka momentów, w których Johnny stara się śpiewać heavy metalowo (chodzi mi tu o przeciąganie sylab, dłuższe wyciąganie wyrazów). Gioeli jest wybitnym frontmanem hard rockowym i czasem czuję pewną sztuczność w takiej manierze wokalnej.

Dla fanów Hardline i niemieckiego melodic metalu rzecz obowiązkowa i na pewno już dawno oni tę płytę mają. Nie jest to płyta wybitna, za kilka lat raczej będzie słabo pamiętana. Mam wrażenie, że Pell nigdy nie przeskoczy pewnej granicy (tej dzielącej płyty dobre od wybitnych). Ale może się mylę...

Oficjalna strona zespołu: www.axel-rudi-pell.de

Autor: Vandervelde