AC/DC - Flick Of The Switch

Wydawca: Atlantic / Sony / Alex / Albert
Rok wydania: 1983

  1. Rising Power
  2. This House Is On Fire
  3. Flick Of The Switch
  4. Nervous Shakedown
  5. Landslide
  6. Guns For Hire
  7. Deep In The Hole
  8. Bedlam In Belgium
  9. Badlands
  10. Brain Shake
AC/DC - Flick Of The Switch

Skład: Brian Johnson - śpiew; Angus Young - gitary; Cliff Williams - gitara basowa; Phil Rudd - perkusja; Malcolm Young - gitary

Produkcja: AC/DC

Po sporym sukcesie albumu poprzedniego, który to był mocną hard rockową płytą, AC/DC nie mogło pozostać obojętne na fakt, że takie granie bardzo odpowiada fanom, a z drugiej strony zatęsknili za bardziej rock and rollowym luzem, jaki cechował choćby płytę Powerage. Jak wiadomo, trzy wcześniejsze płyty zespołu wyprodukował John "Mutt" Lange, nadając im surowe hard rockowe ale i potężne przebojowe brzmienie.

Malcolm szybko odkrył, że AC/DC staje się coraz bardziej komercyjnym zespołem. Singiel Let's Get It Up i wogóle cała płyta For Those About To Rock znalazła się w górnych rejonach list przebojów (zresztą zupełnie zasłużenie). Zatem razem z Angusem postanowili nagrać bardziej spontaniczny materiał. Nie tracąc nabytego doświadczenia podczas współpracy z Muttem Lange zadbali o to, by wszystko brzmiało ostro, ale i zarazem klasycznie. Rising Power rozpoczyna album i można śmiało stwierdzić, że wcale tak daleko AC/DC od poprzedniej płyty nie uciekło. No i całe szczęście. Kompozycje na Flick Of The Switch brzmią ostro, metalowo, oczywiście momentami może trochę za bardzo schematycznie, ale nie da się ukryć, że czuć w tym radość grania. Nie brakuje bardzo przebojowych momentów, jak chociaż w drugim numerze z płyty, This House Is On Fire, ale także singlowym Nervous Shakedown, który w jakiś tam sposób nawiązuje jeszcze do ery Scotta. Bardzo dobrze wypada też Guns For Hire, także utwór singlowy. Sporo dobrego hard rock and rolla i muszę dodać, że Brian wokalnie się trochę poprawił. Jednymi z moich faworytów są również kompozycje Bedlam In Belgium oraz tytułowa. Po prostu metalowe AC/DC i bardzo przebojowe, melodyjne. Słabiej natomiast wypada dynamiczny Landslide. Oczywiście nie jest to jakiś filler, aczkolwiek już dyskusyjne nawiązanie do raczej słabszych momentów płyty poprzedniej. Ale cały album Flick Of The Switch jest naprawdę udanym hard rockowym dziełem i niewiele ustępuje poprzednikowi. Dla mnie jedna z kluczowych płyt w dorobku Australijczyków i na pewno jedna z ciekawszych hard rockowych płyt w ogóle. Po prostu ostro i zarazem przebojowo, o czym już nie pierwszy raz wspominam, ale warte jest to podkreślenia.

Ten album niestety został mocno niedoceniony przez krytyków co też odbiło się na sprzedaży, ale trudno znaleźć powód, dla jakiego miałbym tej płyty nie polecić fanom mocnego rocka. Jeśli poznajemy AC/DC to Flick Of The Switch powinno być raczej jednym z pierwszych wyborów. A więc podkręćcie aparaturę i startujemy :)

Oficjalna strona zespołu: www.ac-dc.net