AC/DC - Ballbreaker

Wydawca: Elektra / Asylum / WEA
Rok wydania: 1995

  1. Hard As A Rock
  2. Cover You In Oil
  3. Furor
  4. Boogie Man
  5. Honey Roll
  6. Burnin' Alive
  7. Hail Caesar
  8. Love Bomb
  9. Caught With Your Pants Down
  10. Whiskey On The Rocks
  11. Ballbreaker
AC/DC - Ballbreaker

Skład: Brian Johnson - śpiew; Angus Young - gitary; Cliff Williams - gitara basowa; Malcolm Young - gitary; Phill Rudd - perkusja

Produkcja: Rick Rubin

Album Ballbreaker ukazał się 5 lat po słynnym The Razor's Edge, ale jeśli ktoś ma wątpliwości co do stylu braci Young po pięciu długich latach, dodam że AC/DC to AC/DC w najdrobniejszym detalu. No prawie. Produkcją tego krążka zajął się Rick Rubin, który między innymi wyprodukował killerski album Slayer Reign In Blood. Pracował on już z grupą nad utworem Big Gun znajdującym się na ścieżce dźwiękowej do filmu "Last Action Hero" i jakby sprawił, że AC/DC zabrzmiało ostrzej, bardziej metalowo (choć nie tak siermiężnie jak na płycie Fly On The Wall). Niech nikt jednak nie myśli, że oto bohaterowie rock and rolla z Antypodów zapragnęli nagle zagrać w stylistyce thrash metalowej. A więc do rzeczy.

Płytę rozpoczyna utwór o wymownym tytule Hard As A Rock i wiadomo czego możemy się już spodziewać. Brzmienie jest niemal koncertowe, Brian podkreślał że jego wokale zostały nagrane w sposób pionierski i to faktycznie słychać. Cover You In Oil jest moim ulubionym momentem krążka. Jest to w zasadzie utwór który mógłby się pojawić na Back In Black, czyli można powiedzieć, że bracia Young do serca wzięli sobie wiele lat temu entuzjastyczne przyjęcie Highway To Hell. Po prostu power i iście hard rockowa melodyka. We Furor mamy wręcz epickie jak na AC/DC klimaty. Aż dziw bierze, ile w tym świeżości i jeśli dodam, że Boogie Man to utwór zakorzeniony w bluesie, to możemy śmiało powiedzieć, że Angus & Co. są niezniszczalni. Zresztą takie Burnin' Alive w dużej mierze oparte na rytmicznej grze Cliffa Williamsa to jakby wręcz próba powrotu w lata '70. Kiedy pojawia się główny riff z Hail Caesar ciarki przechodzą po plecach. Dwa lata później grupa Saxon podobne zagrywki zastosowała na płycie Unleash The Beast w utwórze The Preacher. Potężna dawka hard rocka i muszę dodać, że zrobiono do tego kawałka zabawny wideoklip, w którym to oglądamy Angusa obok Księżnej Diany, Borysa Jelcyna, a nawet Godzilli. AC/DC nie było by sobą gdyby na płycie nie znalazł się jakiś bardziej dowcipny tytuł. Tutaj jest to Caught With Your Pants Down i szkoda tylko, że sama kompozycja jest mało ciekawa, ot surowe rock and rollowe granie bez szczypty jakiegoś szaleństwa czy też jakiegoś ciekawego pomysłu melodycznego. Whisky On The Rocks prezentuje się równie mało okazale, na szczęście na koniec mamy już prawdziwy dynamit w postaci utworu tytułowego.

Płyta Ballbreaker to dzieło zespołu niereformowalnego, ale obdażonego niesamowitym wręcz rock and rollowym wyczuciem i talentem to obrabiania wymyślonych przed laty przez siebie patentów. Wychodzą z tego perełki, których i na tym albumie nie brakuje. Na zakończenie dodam że bardzo atrakcyjnie została przygotowana wkładka płyty, bowiem składa się z komiksowych rysunków obrazujących poszczególne tytuły i ma wyraźne nawiązanie do tych rycinek z lat '70. A więc myślę, że ci którzy odpuścili sobie ten album przed laty, powinni nadrobić zaległości, a i dla tych którzy AC/DC kojarzą tylko z Back In Black, powinno się tutaj coś znaleźć.

Oficjalna strona zespołu: www.ac-dc.net