Grzegorz Kupczyk podczas koncertu CETI w styczniu 2015r. (fot. Aleksandra Mrozowska) Z dniem wczorajszym wokalista Grzegorz Kupczyk zakończył współpracę z projektem WIEKO, z którym niedawno wydał płytę Błękitny dym. Muzyk wydał w tej sprawie oficjalne oświadczenie prasowe.

Pozostali muzycy zaangażowani w projekt WIEKO to Robert Chojnacki (ex-De Mono, solo, Mono), Ryszard Sygitowicz (m.in. ex-Perfect, Giganci Gitary, Markowski & Sygitowicz), Jacek Królik (m.in. Królik, zespół towarzyszący Grzegorza Turnaua, Giganci Gitary, ex-Chłopcy z Placu Broni, ex-Brathanki), Mietek Jurecki (ex-Budka Suflera, Riders, Giganci Gitary) oraz Tomasz Zeliszewski (Budka Suflera). Jedyną płytą, jaką dotychczas wydali, był Błękitny dym (2015).

Poniżej przytaczamy całość oświadczenia prasowego Grzegorza Kupczyka i jego managementu w jego oryginalnej formie:

"Prawdopodobnie taka sytuacja nastąpiła by już dużo wcześniej, jednakże mój szacunek dla kolegów spowolnił działania ostateczne i stanowcze. Okazało się bowiem, że nie potrafimy porozumieć się praktycznie w żadnym aspekcie naszej współpracy. Informuje zatem, iż w dniu dzisiejszym zakończyliśmy moje działania w ramach projektu Wieko. Wynika to przede wszystkim z faktu, że nasze światy muzyczne okazały się być tak bardzo odległe, iż złożenie ich w jeden prawdziwy i wierny idei Rock and Rolla projekt (idei której służyłem całe moje artystyczne życie) jest niestety niewykonalny a jego kontynuacja w tej formie stała się niemożliwa. Projekt prezentowany, jako wspólne i radosne muzykowanie doświadczonych scenicznie oraz muzycznie ludzi, mających poważny dorobek artystyczny okazał się być swoistą idee’ fixe wyobrażającą mnie, jako bezwolnego odtwórcę. Mając jednak na uwadze, że będę łączony z realizacją tego projektu, pragnę ze wszech miar podkreślić, iż nie miałem w ogóle wpływu na obraz całości tego przedsięwzięcia . Począwszy od warstwy muzycznej, aranżacyjnej, tekstowej (a ta to już w ogóle jakiś koszmarny żart tzw. teksty "MISTRZÓW SŁOWA" (SIC!!) aż po warstwę produkcyjną nie są moim udziałem . Nasze punkty widzenia diametralnie różnią się. Człowiek, który napisał najlepsze teksty na tę płytę ( Staszek Głowacz ) niestety napisał ich najmniej a bardzo szkoda. Mnie natomiast nie pozwolono na jakkolwiek ingerencję . Jedyną rzeczą jaką można mi przypisać to fakt udziału w nagraniu. Powiem tylko jedno zaufałem ... darząc szacunkiem dotychczasowe osiągnięcia muzyków, którzy zaprosili mnie do udziału w tym projekcie. Jeżeli materiał ten odniesie sukces czego życzę z całego serca będzie to sukces moich szanownych kolegów. Podkreślam także, że mój gościnny udział w tym przedsięwzięciu był od początku zdefiniowany i uzależniony od ogólnie przyjętej na całym świecie zasady współpracy pomiędzy menagerami (agencjami) , która tutaj spotkała się z tak silnym oporem, iż ocierało się to nieomal o absurd z jakim nie spotkałem się nigdy dotąd w mojej 35 letniej działalności. Jestem przekonany, że w tym układzie potrzebny jest ktoś bardziej kompatybilny, ktoś kto zrezygnuje ze swojej osobowości na rzecz tego projektu. Ja jako twórca i artysta czuje się wolnym i niezależnym człowiekiem, którym byłem, jestem i pozostanę."

Wczoraj wieczorem na oficjalnym profilu projektu WIEKO na Facebooku pojawiła się informacja, że następny występ (w ramach WOŚP) planują oni dać z Krzysztofem Wałeckim (Vintage, ex-Oddział Zamknięty) w składzie. Informacja ta została jednak usunięta.

Źródło: www.ceti-gk.com