Kanał wpisów

Recenzje

Ryszard Sygitowicz - Bez grawitacji

Ryszard Sygitowicz - Bez grawitacji (reedycja)

W przypadku polskiej sceny muzycznej kamieniem milowym w temacie gitarowej muzyki instrumentalnej był wydany w 1985r. nakładem wydawnictwa Wifon album Ryszarda Sygitowicza Bez grawitacji. Pochodząca z niego popularna kompozycja Cavalcado to tylko jeden z wielu powodów, by ponownie sięgnąć po to wydawnictwo. Przede wszystkim to świadectwo talentu wykonawczego i kompozytorskiego samego Sygitowicza, multiinstrumentalisty znanego choćby z Perfectu czy współpracy z rozlicznymi artystami muzyki rockowej i popowej. Wartość historyczna jego płytowego debiutu solowego przeplata się zatem nieustannie z muzyczną. Czyni to z krążka pozycję obowiązkową w każdej kolekcji nagrań. Spełnienie tego obowiązku znacząco ułatwiła zaś w tym roku wytwórnia GAD Records wraz ze znakomicie wydaną reedycją Bez grawitacji. Dzięki staraniom wytwórni, album ukazał się po raz pierwszy w całości na płycie kompaktowej.

Czytaj


Hungarica - Przybądź wolności

Hungarica - Przybądź wolności

W lipcu tego roku węgierska Hungarica wydała pierwszy w swojej karierze album polskojęzyczny. Niepierwszy to zarazem ukłon zespołu w stronę naszego kraju. Dwa lata temu na płycie Węgrów Test És Vér wystąpił gościnnie legendarny gitarzysta TSA i Złych Psów Andrzej Nowak (węgiersko-polska hybryda tekstowa pod tytułem Lengyel, Magyar - Polak, Węgier). Rok temu zaś na Láng Örökkön Ég znalazła się interpretacja polskiej pieśni ludowej Rozkwitały pąki białych róż. Obie kompozycje - Polak, Węgier znów z udziałem Nowaka, ale tym razem niemal całkowicie po polsku - znalazły się ponownie na Przybądź wolności. A jakby muzycznych ciekawostek dla słuchaczy polskiego rocka i metalu nie było już dość, na tej samej płycie usłyszymy także... głos kolejnej z legend rodzimego ciężkiego brzmienia, a więc Grzegorza Kupczyka (CETI, ex-Turbo).

Czytaj


House Of Lords - Indestructible

House Of Lords - Indestructible

Kolejny rok i kolejna płyta Lordów. Po troszeczkę słabszej Precious Metal trochę się obawiałem, czy tempo pracy Christiana i spółki nie zaważy na zawartości Indestructible. Powtórzę, poprzednik nie jest złą płytą - tylko na tle pozostałych dokonań wypada trochę bardziej blado i brakuje jej jakichś trzech, czterech killerów. A jak wygląda produkcja A.D. 2015?

Czytaj


Blind Guardian - Beyond The Red Mirror

Blind Guardian - Beyond The Red Mirror

W mediach, prasie, na forach dyskusyjnych i innych rozmaitych miejscach powiązanych z power metalem, szczególnie w obozie fanów i oficjalnego dystrybutora Blind Guardian, mówi się, iż Niemcy z Krefeld zarejestrowali najlepszy album w swej dyskografii. Tymczasem opinie wywodzące się z mniej zaangażowanych emocjonalnie źródeł nieco studzą ten entuzjazm, twierdząc, że Beyond The Red Mirror – bowiem o tym dziele jest mowa – to po prostu jeden z lepszych albumów Blind Guardian, a tylko ortodoksyjni fani metalu pozostają niewzruszeni na power metal w jakimkolwiek wydaniu. Czyżby więc kapela z zachodnich Niemiec na swoim jubileuszowym dziesiątym albumie studyjnym rzeczywiście była tak dobra jak wieść gminna niesie?

Czytaj


Devil's Train - II

Devil's Train - II

O tego typu superprojektach – za jaki słowami wydawcy próbuje uchodzić Devil's Train – bywa głośno. A później bywa cicho i wreszcie przepadają w odmętach zapomnienia. Nie chcę zaocznie skazywać Devil's Train na szybkie odłożenie łyżki, ale drugi album kapeli może okazać się jej ostatnim nagraniem. To nie jest muzyka, której na rynku brakuje. To dość soczyste balansowanie pomiędzy heavy metalem a hard rockiem, ale dobre na dystans dwóch/trzech kompozycji, ponieważ im bardziej zagłębić się w krążek zatytułowany II, tym bardziej zawiewa nudą i wtórnością.

Czytaj


Angra - Secret Garden

Angra - Secret Garden

Nagrania ósmego albumu studyjnego brazylijskiej Angry poprzedziły wielkie zmiany. W 2012 roku ze składu kapeli odszedł wieloletni wokalista Eduardo Falaschi, zaś dwa lata później z Angrą rozstał się perkusista Ricardo Confessori. Na ich miejsce wskoczyli Fabio Lione i Bruno Valverde. Przyjście Włocha do Angry można więc traktować jako dość głośny transfer na rynku prog i power metalu. Cóż, obecność Fabio Lione w składzie brazylijskiej kapeli dość jasno precyzuje też kierunek, w którym Angra chce podążać. Jeśli bowiem środek ciężkości na wielu poprzednich nagraniach zespołu był ustawiony na progresywnym metalu, o tyle Secret Garden wyraźnie romansuje z tradycjami specyficznego power metalu made in Italy.

Czytaj


Moonspell - Extinct

Moonspell - Extinct

Fernando Ribeiro na jedenastym albumie studyjnym Moonspell modlił się o wodę. Być może ten życiodajny, a zarazem potężny żywioł nie jest tylko środkiem zastosowanym w wersetach tytułowego utworu Extinct, ale stanowi też wołanie do korzeni portugalskiego zespołu. Niemal równe dwadzieścia lat upłynęło od debiutu Moonspell pod postacią pamiętnego krążka Wolfheart wydanego w kwietniu 1995 roku. Od tego czasu kapela dwukrotnie zmieniła dystrybutora, będąc dziś na garnuszku Napalm Records, a w jej składzie kilkukrotnie rotowano obsadą basu. Aktualnie cztery struny w zespole należą do Airesa Pereiry. Za to pozostały skład Moonspell, co jest nieczęstym zjawiskiem, właściwie nie ulega zmianom od czasów debiutu. Nieco inaczej niż sama muzyka.

Czytaj


Korpiklaani - Noita

Korpiklaani - Noita

Noita to nadal czyste, tradycyjne Korpiklaani. Pytanie tylko, czy po ośmiu albumach nadal stanowi to równie mocny komplement, co kilka lat temu? Mogę się założyć, że po przesłuchaniu całej płyty mało który ze słuchaczy będzie w stanie przytoczyć choćby jeden zapadający w pamięć fragment. Równocześnie chętnie postawię złote zęby na to, że w odpowiednim towarzystwie, przy odpowiednim nastroju i nad stołem zastawionym odpowiednimi trunkami płyta ta wracać będzie często.By w pełni cieszyć się Korpiklaani potrzeba bowiem odpowiednich warunków zewnętrznych, stymulujących rytmiczne machanie głową.

Czytaj


Alestorm - Sunset On The Golden Age

Alestorm - Sunset On The Golden Age

Odbiór albumu zmienia się diametralnie, gdy po prostu chce się go w zaciszu domu i w spokoju posłuchać. Wówczas następuje chyba niewspółgranie otoczenia do energii, płynącej z odbiornika, bo osobiście w okolicach Quest of Ships robię się senny. I chociaż łatwo w połowie płyty przyciąć sobie drzemkę, to równocześnie nic tak dobrze nie rozbudzi cię z rana jak kilka zwrotek Walk the Plank. Przydałoby się jednak odrobinę zróżnicować tempo i nastrój poszczególnych utworów...

Czytaj


Black Star Riders - The Killer Instinct

Black Star Riders - The Killer Instinct

Bardzo dobrze się stało, że Black Star Riders nie nagrywają jako Thin Lizzy. Kurczowe trzymanie się dawnej spuścizny byłoby ewidentnym pójściem na skróty i niezależnie od jakości nagrywanej muzyki, BSR nie uciekliby od ciągłych porównań do Jailbreak, Black Rose czy Chinatown. Jestem przekonany, że w zdecydowanej większości przypadków oceny te nie byłyby dla nich przychylne. Tak samo zresztą patrzono by na reaktywowany Led Zeppelin, gdyby jedynym oryginalnym członkiem zespołu pozostał Jimmy Page. Podejmując trudną i marketingowo ryzykowną decyzję, Black Star Riders udowodnili jednak, że można iść do przodu pozostając wiernym własnym korzeniom.

Czytaj